Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2025

24.12.25 boże owrzodzenie

Wiele się wydarzyło od ostarniego wpisu, sporo ups and downs. Najistotniejsze, że udaje mi się przecinać sznur więzi z nm (narcystyczną matką) włókno po włóknie. Zresztą ona sama mi to ułatwia, bo kontaktuje się ze mną rzadko, ja zaś już dobrowolnie pierwszy przestałem się kontaktować. Jej milczenie jest bardzo donośne i znaczące. Jest mi przykro, że jest jak jest z nm. Najważniejsze, że postawiłem granice, stawiam na swoim i dbam o siebie, chociaż bywa to trudne (wewnętrzny sabotaż etc). Pierwszy raz w życiu nie spędzam świąt z nią, każde osobno. Nie idę na wymuszone posiadówki przy jej stole, samotność we dwoje i wymuszone, nadmiarowe jedzenie. W tym roku pierwszy raz w życiu spędzam ten długi weekend tak, jak chcę. Korzystam z opustoszałego, spokojnego miasta, relaksuję się, robię porządki. Nastawiłem kwas chlebowy, jestem ciekaw jak mi wyjdzie za kilka dni. Suchy chleb żytni czekał od lata na zmiłowanie : )