20.01.25 blue monday bez sugerowania się kalendarzem

dziś blue monday, ten statystyczny - więc niżej opisany nastrój dziś ma sens, chociaż z ręką na sercu piszę: wcale nie sugerowałem się kalendarzem, ani newsami : ) sprawdziłem hasło "blue monday" już po napisaniu tego posta.

nakurwiam w dzienniczek wdzięczności, ale ostatnio jest mi po prostu źle, smutno, ciężko. chodzi za mną potrzeba popłakania nad samym sobą, jak to ciężko i kijowo jest w życiu. płacz wyzwala nagromadzone emocje, po nim jest lepiej. a nie mogę się rozpłakać ot tak. not sad enough i od lat blokada na płacz. od lat. pomógłby alkohol w dużej ilości, ale nie chcę skutków dzień po. nie warto.

zimowy tryb przetrwania: całe zasoby są skoncentrowane na niepopadaniu w depresję, na jakąś jakościową egzystencję. i tak klepię się po ramieniu za ową jakość w porównianiu do poprzednich zim.



Komentarze